Menu

Boboczapa

Zaczęło się od czap - małych i malusich, zawsze słodkich, kolorowych i wesołych. Jednak dziś ciągle wychodzę poza początkowe ramy. Rozwijam swoje umiejętności i nie pozwalam sobie na nudę, choć czapeczkom pewnie będę zawsze wierna:

Czerwony berecik

ewqu

Szybka robótka, bo każda z czapek, jakie córka posiada, ma jakiś defekt. Jedna uszu nie zakrywa, inna opada co chwilę za nisko na oczy, a jeszcze inna nadaje się na cieplejsze dni. Więc mama wzięła szydło, wieczór sobie zorganizowała, kokardę doszyła (bo córka to strojnisia) i jest:

 WP_20171107_17_49_20_Pro

WP_20171107_17_50_13_ProWP_20171107_17_50_17_Pro

Ogrzewa mnie wirus

ewqu

Robiłam go bardzo długo. Pewnie większość z Was zdążyłaby wydziergać takie trzy, ale trudno... W końcu mam swój, a kolor włóczki: ciasto czekoladowe z malinami. Chyba to musiało dobrze wypaść:)

WP_20171011_15_20_51_ProWP_20171011_15_20_37_Pro

Najnowsze prace

ewqu

Nie mam czasu na pisanie, ale w między czasie coś jednak powstaje. Oto moje najnowsze wyczyny:

1. tzw. wirusek dla mojej córki - do jej brązowej zimowej kurteczki. Fajna włóczka z wełną, więc powinien być naprawdę cieplutki:

 WP_20170621_09_32_50_Pro

WP_20170621_09_39_10_Pro

2. Kolejne recyklingowe spodenki. Tym razem z jasnego lnu ze spodni, które mi się już przetarły. Dokupiłam różowej bawełnianej tasiemki i w takim też kolorze koronki. Czekają na odprasowanie:)

WP_20170624_08_39_43_ProWP_20170624_08_39_31_Pro

© Boboczapa
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci